Apokaliptyczny świat w nie tak nowym wydaniu, czyli spóźnione oglądanie The 100

the_100_tv_series-facebook-cover-photo-hd

Tym razem trochę dłużej do was nie pisałam, ponieważ mój stan zdrowia bardzo się pogorszył i niestety trafiłam do szpitala. Jak można się domyślać nie miałam dostępu do internetu, przez co nie mogłam dla was cokolwiek napisać. Ale przejdzmy do sedna  sprawy, dzisiaj pora omówić serial, który powinnam już wiele lat temu zacząć oglądać ale co do czego wyszło to niestety do tej pory tego nie zrobiłam ale oczywiście nadrabiam go. Tak więc zaczełam oglądać serial The 100.

Ci co nie wiedzą jest to serial opowiadający jakby o apokaliptycznej Ziemi ale konkretniej chodzi o to, że grupa 100 ludzi a raczej młodych kryminalistów zostało wysłanych na planete Ziemia, by sprawdzić czy da się na niej żyć. Jak można się okazać w pewnym stopniu można ale trzeba walczyć o przetrwanie, bo nie tylko oni tam żyją. Przecież nie może być tak łatwo, że tylko oni będą tam żyć i wszystko pięknie ładnie będzie się układało. Oprócz tego nie tylko ukazane są losy tych postaci ale także tam w kosmosie. W sumie powinnam jakoś inaczej zacząć moją recenzję ale w sumie co to za różnica i tak dowiecie się o czym to serial i czy mi się podoba czy też nie. Więc ludzie, żeby się ratować w trakcie apokalipsy z różnych kontynentów wyruszyli w kosmos gdzie sobie żyli na tzw. Arce. Tak żyło wiele ich pokoleń niestety ludzi było za dużo i tlen im się kończy, bo przecież nie ma tak łatwo, że będzie tam wiecznie tlen kiedyś się musi skończyć a tym bardziej w kosmosie. No i tak została nasza 100 poświęcona aby zobaczyć czy jest życie na Ziemi. Oczywiście jest bo po co miałby taki serial zostać stworzony. Ale jest niestety, jest ten jeden minus nie tylko oni tam są. Znajdują się tam Ziemianie, Kosiarze i pewnie coś tam jeszcze. Jak można się domyślić Ziemianie nie są zadowoleni z tego, że coś spada z nieba i zajmuje ich ziemie. Nie można w humanitarny sposób porozmawiać ani nic bo przecież po co, najlepiej mordować. Ale to nie jest jedyne co widujemy w tym serialu, oprócz tego  opowiada też o tych co zostali tam na górze i też musieli walczyć o przetrwanie, bo tlen ucieka i trzeba wiedzieć co robić dalej. Jakie decyzje podejmować aby było lepiej a nie tylko gorzej i oczywiście kogo trzeba poświęcić by innym żyło się lepiej.

Co do naszych postaci to jak wiadomo niektóre są wkurzające, niektóre da się znieść a niektóre po prostu od razu się pokocha. Jak również bywa w serialach każdy tym dobrym postaciom kibicuje i chce się, żeby miała jak najlepiej. Według mnie jest tam wiele postaci pierwszoplanowych, których losy najbardziej przeżywamy. Najpierw powinnam powiedzieć coś na temat Clarke Griffin, mimo, że jest główną postacią w the 100 to niestety coś mi w niej nie pasuje. Chociaż jest takim głosem rozsądku i ukrycie chciałabym, żeby była z Finn Collins (on też jest główną postacią), ale chyba tego się nie doczekam. Zabawili się i na tym koniec, chociaż widać, że coś ich do siebie ciągnie, ale jak to będzie dalej to z czasem się przekonam.Ale w sumie nie dziwię się dla niej, że już mu nie może zaufać, po tym co zrobił.  Ale niestety momentami mnie ona wkurza i nic na to nie poradzę. Za to uwielbiam Octavie Blake i jej nadopiekuńczego brata Bellamy Blake.Ale najpierw omówię Octavię, którą polubiłam już od początku. Chociaż w sumie nie od początku, bo niestety wydawała mi się takim rozpieszczonym dzickiem ale z czasem stawała się kobietą a nawet wojowniczką przez Lincolna (jest Ziemianinem). Uwielbiałam patrzeć na ich związek, na to jak troszczą się o siebie i walczą by być razem. Strasznie tej dwójce kibicuje i mam nadzieję, że zaznają spokoju i będą mogli być razem. Linkolna to już w ogóle polubiłam i nie wyobrażam sobie aby tej postaci nie było w serialu. Mimo, że jest Ziemianinem nie jest taki jak tamci jest bardziej taki jak nasza 100, ale nie do końca. Co do Bellamy Blake to na początku wkurzał mnie, chociaż praktycznie przez cały ten sezon mnie czymś wkurzał ale widać, że się zmienia. Musiał być za wszelką cenę samcem alfa i nikt nie mógł się jemu przeciwstawić. Niestety to dla jego siostry bardzo się to nie podobało i jak to nastolatka musi się buntować. Jak również większość jego decyzji nie podobała się dla Clarke, która była tak jak wspomniałam takim głosem rozsądku a on właśnie nie. Nie będę niestety za dużo mówić bo jak narazie praktycznie bez spojlerów chciałabym zrobić dzisiejszy wpis. Ale przejdzmy jeszcze do pozostałych postaci, o których też powinnam kilka słów napisać a mianowicie o Finn Collins, Jasper Jordan, Raven Reyes, Monty Green oraz John Murphy. Chociaż ten ostatni nie zalicza się do takich najważniejszych, ale takiej postaci nie powinno się pominąć, bo przez swoje chamstwo i takie prymitywne zachowanie nie można o takiej postaci zapomnieć. Najgorsza postać jaka jest z naszej 100. Momentami mam ochotę wejść i go zatłuc. Niestety o pozostałych nie będę w sumie pisać bo ile można pisać o samych postaciach. Ale tak nie do końca skończę w sumie ten temat bo jeszcze tam na Arce są bardzo ważne osoby o których nie można zapomnieć. Nie martwcie się opiszę tylko trzy osoby bo reszta nie jest istotna. Pierwszą z nich jest Abigail Griffin. Jak można się domyślać jest to matka Clarke, która wierzy w to, że jej córka żyje i stara się wszystko zrobić aby z nimi się połączyć, dlatego w sumie wysyła na ziemię Raven Reyes. Widać, że bardzo kocha swoją córkę i chce dla niej jak najlepiej. Ostatnia dwójka to Marcus Kane oraz Thelonious Jaha. Tak więc ten ostatni jest na Arce kanclerzem, czyli coś w rodzaju prezydenta, natomiast Marcus jest jego zastępcą. Jak dla mnie Kane jest zachłannym człowiekiem i niezbyt za nim przepadałam ale z odcinka na odcinek widać, że ten człowiek się zmienia i staje się coraz lepszym człowiekiem. Co do Jahy już od początku bardzo go polubiłam, bo wydaje się takim dobrym człowiekiem. Niestety jak większość tam na górze ukrywa straszną prawdę o tym co się dzieje z tlenem. Co jest dla mnie nie do myślenia jak można tak oszukiwać niewinnych ludzi, którzy muszą iść na stracenie.

Od dłuższego czasu mam szczęście do na prawdę rewelacyjnych serialii  i tak tym razem jest. Serial ten bardzo podoba mi się ze względu na swój klimat. Ukazywanie apokaliptycznej ziemi jest czymś co bardzo lubię i miło mi się ogląda takie filmy ale w tym przypadku jest to serial. Wszystko co jest takie nierealistyczne to jest to co lubię, ale może się mylę przecież nie wiadomo co może przynieść nam los, ale takich rzeczy na pewno się nie doczekamy. Nasze pokolenie takich sytuacji nie dożyje, może kiedyś nasi wnukowie lub jeszcze dalej takich czasów dożyje. Ale nie ma co myśleć o takim czymś liczmy, że nie będzie tego końca świata. Tak więc wróćmy do omówienia serialu. Tak zauważyłam, że zawsze takim filmom towarzyszy taka mroczna aura gdzie nie wiadomo co dalej może się wydarzyć, czy coś niespodziewanie się stanie dla danej postaci. Najgorsze jest jak ulubione postacie muszą ucierpieć ale co można zrobić tak to jest w serialach i nie ma co przywiązywać się co do niektórych osób. Już niestety tak to już jest w takich serialach i różnie może być z daną postacią, nie zawsze jest pięknie i kolorowo.

Oczywiście jest to serial gdzie są jakieś  brutalne sceny ale nie takie jak, np. w grze o tron ale topór w głowie może się pojawić co chyba jest najbardziej krwawym momentem w the 100. Na pewno sporo śmierci spotka naszych bohaterów i ze 100 pod koniec zostanie malutka garstka ich ale oczywiście naszych głównych bohaterów nic złego nie spotka chociaż nie mam pojęcia jak to będzie w 2 sezonie i w dalszych sezonach. Jak narazie skończyłam pierwszy sezon a że jestem w szpitalu to nie mogę dalej go oglądać przez co bardzo ubolewam ale pewnie chwilę jeszcze tu pobędę i wrócę do oglądania, bo wydaje się on bardzo interesujący i wciągający przez co oglądam go z zapartym tchem i ciekawi mnie co czeka naszych bohaterów dalej.

Ale ta technologia w tym serialu jest niesamowita a raczej tam w kosmosie. Tego czego oni wszyscy dokonali powala na nogi i z ciekawością się to wszystko ogląda. Chciało by się, żeby tak było jak tam zostało to wszystko ukazane ale poczekajmy kilka lat i my będziemy mieli tak, na co z niecierpliwością czekam. Ale chyba to jest jedyna rzecz którą chciałabym we współczesnym świecie. Tak to nie wyobrażam sobie, żeby mogło by tak być w naszym realnym świecie. Jak za małe przewinienie od razu kara śmierci i to jeszcze taka okrutna i na dodatek pewnie w męczarniach. Ale tak po dłuższym zastanowieniu się pewnie bardzo podobnie jest w naszym społeczeństwie władza wszystko robi za naszymi plecami, ukrywa się te mroczniejsze rzeczy bo po co społeczeństwo ma wiedziecieć wszystko. Im człowiek mniej wie tym lepiej śpi.

 

,
9 comments on “Apokaliptyczny świat w nie tak nowym wydaniu, czyli spóźnione oglądanie The 100
  1. Któregoś razu zwróciłam swoją uwagę na ten serial, ale jakoś zrezygnowałam z jego oglądania i nie zobaczyłam ani jednego odcinka. Może dam mu szansę po Twoim wpisie? Pomyślę nad tym, bo na razie oglądam kilka innych rzeczy ;). Współczuję pobytu w szpitalu. Mam nadzieję, że szybko z niego wyjdziesz i dlatego też życzę Ci dużo zdrowia! Pozdrawiam serdecznie ;).

    • Już wyszłam z tego szpitala, bo tak to bym jeszcze nawet nie dodała tutaj recenzji ;). Ja to tyle mam do nadrobienia seriali ale przez ten szpital ze wszystkim nie wyrabiam się, jeszcze mam teraz tyle nauki.
      Pozdrawiam :)

  2. Współczuje z powodu pobytu w szpitalu. Mam nadzieję, że już lepiej się czujesz :)
    Co do serialu, szczerze mówiąc nie słyszałam o nim. Ostatnio jakoś mało seriali mi się podoba, ale recenzja tego wydaje mi się bardzo fajna. Szkoda, że z czasem słabo, żeby coś oglądnąć.
    Co do końca Twojego wpisu, też mam wrażenie, że się za nami wiele rzeczy ukrywa. Myślę, że nawet, gdyby był koniec świata jutro, albo za godzinę, nikt by nam nie powiedział, żeby nie siać paniki. I chyba taką opcje bym wolała :D Pozdrawiam :)

  3. Uroda tego typu seriali! :)
    Ich świat bardzo wciąga, wszystko wydaje się takie inne i ciekawe. Jednak też nie chciałabym, żeby te apokaliptyczne wizje się spełniły…

  4. Mam nadzieję, że u Ciebie ze zdrówkiem już lepiej!
    O serialu słyszę pierwszy raz, ale wizja apokaliptyczna brzmi zachęcająco. Niestety kolejkę serialów mam już sporą więc.. eh.. Może kiedyś!
    Pozdrawiam i ślę dużo zdrówka, M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>